16 Lip

Fajna praca

roboty drogowe Kraków
Jestem pracoholikiem. Lubię pracować i w swoim życiu zmieniałem mnóstwo firm. Dobrze czuję się w budowlance. Uwielbiam pracę na łonie natury, na powietrzu, w przestrzeni, gdzie hula wiatr, i słychać ciężki budowlany sprzęt, ryk silników, pracę koparek, odgłosy szlifierek. Być może jestem oryginałem w skali naszego kraju, ale już tak mam. To jest lepsze niż siedzenie za biurkiem, bycie kontrolerem, bycie policjantem, lepsze od wystawiania mandatów, bycia lekarzem, nauczycielem, zoologiem, czy artystą sztuki.
Firmy zmieniałem z różnych powodów, raz mało płacili, innym razem podróż do pracy była zbyt daleka, lub atmosfera wśród załogi nie była taka jaką sobie wymarzyłem.
Obecnie pracuję w krakowskiej firmie budowlanej. Znalazłem tę robotę idąc ulicą. Widniał tam wielki szyld z napisem: roboty drogowe Kraków.
Pracuje tu już dziesięć lat i chwalę tę niesamowitą, ale i wymagającą pracę. Brygadzista mnie polubił, być może dlatego, że po pierwszej wypłacie zaprosiłem tę osobistość na golonkę, pół litra i parę piwek. Bardzo się ucieszył i z chęcią przystał na propozycję. Spotkanie trwało do białego rana. Poznałem wtedy z jego opowiadań zakres firmy, działalność i wszystkie niuanse, tak od podszewki.
Jestem już starym wyjadaczem i znakomitym fachowcem. Razem z kolegami robimy świetne drogi, mosty, przejazdy i wszystko to co związane jest z robotami drogowymi. Wiemy, że prawie zawsze na realizację planu jest mało czasu, więc pracujemy w pocie czoła nawet zostając po godzinach. Wszystko to robimy dla dobra firmy i naszego kraju. Robimy to też, aby normalnie żyć, dostawać duże sumy pieniędzy na wypłatę.
Osobiście bardzo się cieszę z zarobków. Pensja jest wystarczająca na moje potrzeby. Zarabiam 10 500 zł na rękę. czyli netto i żyję normalnie tak jak przystało na kraj w unii europejskiej. Myślę, że każdy w Polsce zarabia podobnie, szczególnie robotnik budowlany.